Innuendo 39

Ludzie są tak nieodzownie szaleni, iż nie być szalonym znaczyłoby być szalonym innym rodzajem szaleństwa…

Polska młodzież i wybór ulubionego gatunku muzyki, część II i ostatnia.

Posted by Michał Chrostek w dniu 13/09/2006

No dobrze czas nadszedł, by wrócić do mojego pierwszego wpisu na blogu – którego ciąg dalszy obiecałem… A więc w części pierwszej opisałem swoje odczucia, co do HH oraz Techniawek, ale nie wyjaśniłem, co mnie tak naprawdę w tym wkurza. Może i wspomniałem, iż w mych oczach to totalne bezguście oraz brak smaku i sam fakt, iż tak wiele ludzi tego słucha mnie strasznie denerwuje. Ale o gustach (czy bezguściu) się ponoć nie dyskutuje, więc wymienię kilka faktów z życia (nie koniecznie mojego ^^) zaczerpniętych, które potrafią doprowadzić do szewskiej pasji.
No to lećmy z tym…

1. Na pierwszy ogień niech pójdzie głupota oraz totalny brak słuchu (zapewne) większej części zagorzałych słuchaczy HH i tech. Otóż tacy ludzie przeważnie, gdy usłyszą jakąś inną muzykę(czy to będzie rock, hard rock, punk rock czy nawet jakaś delikatna ballada rockowa), która nie należy do tego ich panteoniku ulubionych, określą to mianem „metalu”. Sam z tym faktem spotkałem się wielokrotnie, niektórym nawet starałem się wytłumaczyć iż jednak jest różnica między tymi stylami (nawet jednej „znajomej” udało mi się wyjaśnić! :) . Niestety przeważnie dawało to skutki podobne do gadania z ścianą…
2. Kolejnym denerwującym faktem niech będzie zasłyszana historyjka, mówiąc dokładniej, mój cioteczny brat mi ją opowiedział. A dotyczyła kolesia z jego klasy, który słucha jedynie rocka i punka i za to nazywają go …„pedziem”. Hmm… żeby to jeszcze jakieś konkretne powody były, ale za rodzaj muzy i to za rock? No ludzie!
3. Teraz wspomnijmy pewien stereotyp. Ot ludzie nie obcujący z „Metalem” często uważają metalowców za brudasów, trepów, prymitywów i satanistów… Co oczywiście jest totalną bzdurą oraz wierutnym kłamstwem! No a skoro „HH`powcy” i „Techniacze” często klasyfikują rock jako metal, ten stereotyp dotyczy również mnie…
4. Te spojrzenia! Nigdy nie zapomnę jak na mnie kilka osób, krzywo popatrzyło w nowej klasie, jak dowiedzieli się iż słucham rocka… Na szczęście pewien czas minął, a z ludkami udało mi się dogadać, więc narzekać nie mam na co a i od pedziów mnie nie wyzywają. :D Gwoli wyjaśnienia są to słuchacze jedynie Techniawek…
5. Prymitywizm wykazywany przez wielu słuchaczy, np. mój sąsiad, totalny buc z wyglądu i debil z rozmowy (tzn. jak z nim pogadasz od razu wydaje ci się debilem i „gupkiem”), który ma ciekawy nawyk wystawiania swojego „sprzętu” (grat to, ale ma parę…) w oknie (2piętro!) i puszczania na cały regulator HH w czasie gdy robi coś z tyłu domu. I człowiek wychodzi sobie na zewnątrz, żeby coś poczytać, bądź po prostu się zrelaksować a tu idzie ten chłam, i lecą ciągłe „K***y, „J**y” i inne tzw. wulgaryzmy. No dobra sam je czasami stosuję, ale żeby zmuszać człowieka w chwili odprężenia na słuchanie tego? To powinno być karalne… A i marginesem wspomnę, iż w razie próby wyperswadowania takiemu żeby to wyłączył i takich akcji nie odwalał – jak do ściany…

W tym miejscu zakończę. Oczywiście takie przykłady mógłbym mnożyć jeszcze kupę czasu, ale czy jest sens? Na koniec rzeknę jedynie, iż ubolewam nad tymi zbłąkanymi duszyczkami bez krzty gustu czy smaku (hehe, dość często stosuję te określenia w dwóch tekstach) i wierzę, iż sytuacja kiedyś ulegnie zmianie. Oczywiście w tym tekście nie miałem zamiaru obrażać wszystkich słuchaczy techno i HH, (co podkreślałem pisząc np. „zapewne większej” a nie określając, iż „wszyscy”). Jestem świadom, że i wielu słuchaczy tej beznadziejnej w mym odczuciu muzyki trzyma poziom i bez mózgami nazwać ich nie wypada (a nawet nie należy!). I tym optymistycznym akcentem zakończę tenże tekst.

PS: Wiem, iż pisząc ten tekst sklasyfikowałem ludzi słuchających muzyki elektronicznej po prostu jako słuchaczy techniawek. Powodem tego jest fakt iż większość ludzi słuchających takiej muzyki samych określa ją jako „techn.” (przeważnie nie spotyka się innego nazewnictwa) oraz dlatego iż „umcyk-umcyk” to rzeczywiście techno jest. :D

Pozdrawiam.

Odpowiedzi: 15 to “Polska młodzież i wybór ulubionego gatunku muzyki, część II i ostatnia.”

  1. pan jezusek powiedział/a

    prostak jestes i tyle. wyszukanym slownictwem nie ukryjesz swoich pseudointeligentych korzeni. nie masz pojecia o muzyce , oceniasz innych i jestes antysemita. przykrosc. pzdr z australii

  2. Krasus powiedział/a

    Prostak jestem? Może i tak, ale to Ty tak uważasz, a jak wiadomo masz prawo do własnych poglądów. Ale takowe prawo mam i ja, więc je wyrażam. Uważasz mnie za prostaka ponieważ nie znam byle ulicznego undergroundu tej biednej muzyki? Mam to szczerze, głęboko w poważaniu, kiczowata, uboga i prymitywna muzyka będzie nadal tą kiczowatą (etc.) muzyką, nieważne kto ją wykona. A gdyby te Twoje „fiszu, grammatiku, ostrym, tworzywie sztucznym, kanale audytywnym” były naprawdę coś warte, reprezentowały jakiś poziom, w ogóle coś sobą reprezentowały – na pewno nie tkwiłyby w cieniu wszystkiego innego oraz nie były by znane jedynie w wąskim gronie „wtajemniczonych”. Ale jak z krowiego łajna nie zrobisz dobrej potrawy, tak z hh nie zrobisz dobrej muzyki. I na tym zakończę tą odpowiedź/wypowiedź.
    Pozdrawiam ;)

    PS: I co wyjechałeś z tym „pzdr z Australii”? Lansik Se odwalasz? To jest dopiero żałosne. :P

  3. pan jezusek powiedział/a

    W jedenastu punktach:
    1) posluchaj-pomysl-komentuj
    2) bardzo zirytowal mnie fakt, iz wrzucasz do jednego worka caly gatunek muzyczny jakim jest hh (jednoczesnie zestawiajac go z techno).
    3) cyt.: “na pewno nie tkwiłyby w cieniu wszystkiego innego oraz nie były by znane jedynie w wąskim gronie „wtajemniczonych””. Otoz tu tkwi blad. Obracasz sie w niewlasciwym srodowisku. Moze czas na troche zycia wsrod inteligencji, srodowisk artystycznych? podani wykonawcy sa w cieniu wszystkiego innego bo nie poddaja sie komercjalizacji, zmuszaja do myslenia, wymagaja wiedzy nie tylko muzycznej do odczytania zawartej wiadomosci. pamietaj, ze masy zawsze bardziej cenily jarmarczna rozrywke.
    4) ktos cie kiedys skrzywdzil za to jaka muzyke preferujesz? czlowieku, gdzie ty mieszkasz?! przy tym punkcie musze zaznaczyc, ze wsrod moich preferencji muzycznych uwielbiam takze rock alternatywny, punk, emo rock etc i nikt nigdy mnie za to nie przesladowal..
    5) ” i od pedziów mnie nie wyzywają”.. hurra! iscie wielkie osiagniecie! a nawet jesli? co jest zlego w gejach? mam wielu przyjaciol wsrod gejow i lesbijek. zawsze towarzysze im na pride parades. niczym sie nie roznia od hetero. moze sa nawet bardziej wrazliwi (czy jestes homofobem?-pyt retoryczne)
    6) muzyke elektroniczna uwazasz za techno a to naprawde powazny blad. pewnie o polskim duecie skalpel nie slyszales a to przeciez muzyka elektroniczna oparta na jazzie i w mojej opinii jest jednym z najlepszych muzycznych towarow eksportowych polski (skalpel wydaje plyty pod patronatem prestizowej londynskiej wytworni ninja tune, ale pewnie nie miales okazji uslyszec. btw ninjazz rulez!)
    7) “I co wyjechałeś z tym „pzdr z Australii”? Lansik Se odwalasz? To jest dopiero żałosne”.. to nie lansik tylko kontekst, ktory ma pomoc w poruszaniu sie po temacie. pomimo odleglosci wciaz jestem dumnym przedstawicielem polskiej mlodziezy i nie moge pozwolic na takie plytkie ataki. ataki na cos, co stanowi dla mnie wartosc. powinienes potraktowac to jako komplement a nie bombardowac zasciankowym mysleniem.
    8) poszerz swoje horyzonty. pamietaj, ze czlowiek musi sie rozwijac.
    9) przykro mi z powodu miejsca gdzie dorastales i mieszkasz. po opisie sasiada nic dziwnego, ze jestes taki sfrustrowany. prawdziwe ghetto
    10) pewnie nie jestem w stanie zmienic twojego punktu widzenia, ale trudno. pamietaj tylko, ze jet cos takiego jak tolerancja i luzz.. czy w kontaktach miedzyludzkich kierujesz sie gustami muzycznymi?
    11) a tak w kwestii kontynuacji ciekawej dyskusji – jakiego rock’a konkretnie sluchasz? bo widzisz – tutaj badz uwazny – w kazdym gatunku muzycznym, znajdziesz artystow dobrych jak i marnych. ciekaw jestem po prostu.

    PS: artykul napisany przez ciebie jest po prostu slaby. jest jak wywod zakompleksionego chlopca, ktory nie ma odwagi by w zyciu codziennym powiedziec co mysli. kumulujacy sie w Tobie gniew to nic dobrego. znajdz sobie dziewczyne, zapal ziola, wez prysznic. wylacz system obronny i wyluzuj sie. w koncu tylko raz sie zyje.
    i sluchaj Pana Jezuska!

  4. Krasus powiedział/a

    No to lecim Mr. Jezusek. :P

    1) Tego nawet nie chce mi się komentować. :P
    2) Może i wrzucam cały gatunek do jednego worka, tutaj racja, a zestawiam go z techo ponieważ ten chłam słucha dzisiaj większość Polskiej młodzieży (często bucostwo, często kibolstwo, ale często niestety i całkiem normalni ludzie itp.) i w sumie jadę po tym najbardziej pospolitym hh jak i techno. W tym artykule głównie o to chodziło, a nie zgłębiałem mniej znanych zespołów, ponieważ ten typ muzyki mnie nie ciekawi.
    3) Jasne, że to co komercyjne jest zawsze najpopularniejsze. Nie zaprzeczam temu, bo jak niby inaczej stała by się popularna np. taka Mandaryna? Ale jednak zespół, który jakąś wartość stanowi, przeważnie nie tkwi totalnie w cieniu komercyjnego chłamu. Coś naprawdę dobrego potrafi wywalczyć swoje miejsce nawet pośród chłamu dla mas oraz mimo nie poddawanie się mainstreamowi.
    4) Nie, nikt mnie nie skrzywdził, prześladowany również nie byłem. Ale jednak większość moich znajomych (niestety) to ludzie, którzy preferują kiczowaty, komercyjny i wulgarny do potęgi (no wybacz, ale częste wulgaryzmy w utworach troszeczkę mnie rażą), a słysząc o rock’u i temu podobnych gatunkach muzycznych, nieźle się krzywią, nie ma z nimi rozmowy itp. Trochę mnie to denerwuje, ale nigdy nie próbowałem im wmówić na siłę co powinni słuchać „bo jest dobre”. Ale na szczęście znam I garstkę ludzi, z którymi mogę wymienić się poglądami o tym (moim zdaniem) słusznym gatunku, więc jestem happy.
    5) Do gejów nic nie mam, ale samemu nie będąc jednym z nich – nie chcę by mnie tak nazywano. I na szczęście jeszcze nikt tego nie czynił. ;)
    6) Jestem tego świadom, iż muzka elektryczna różni się od prostej techniawki, ale w tym artykule poruszałem temat najbardziej rozpopularyzowanych typów muzycznych, których słucha większość młodzieży. Ponownie nie poruszałem tematu mniej znanych zespołów/ DJ’ów itp. Ponieważ się na tym (przyznaję) nie znam.
    I jak już w artykule napisałem, jaka to różnica czy napisze jakiego pod gatunku danej muzyki się czepiam, skoro większość ludzi określa to co słucha po prostu jako „Techno” I już?
    A właśnie o tych „prostych masach” jest ten artykuł.
    7) tja…
    8)O to się nie martw, dużo wody upłynęło w Wiśle odkąd napisałem ten artykuł (gwoli jasności, wcześniej widniał on na moim innym blogu i w sumie nie wiem, po co go tutaj przeniosłem).
    9) Sąsiad ostatnimi czasy się uspokoił, może po kilku Rock parties po nocach, hłehłe, to dopiero były imprezki, wszyscy to słyszeli. xD
    10)Jestem tolerancyjny i (NAWET!) znam znaczenie „luzu”, ale ten blog stworzyłem by czasami wyrażać to co mnie wkurza, a czego nie ogłaszam wszem I wobec przy wszystkich. Takie skromne coś od siebie, co zamieściłem tutaj w formie małego protestu, ponieważ bez sensu jest wszczynać dyskusję (która wkrótce przerodziła by się prawdopodobnie w kłótnię) w gronie (niech Ci będzie, teraz to podkreślę) słuchaczy komercyjnego nurtu HH jak I techno / muzyki elektronicznej.
    11) Jakiego rock’a? Hmm… więc głównie klasycznego typu (oczywiście jestem świadom iż wymienione zespoły posiadały również odjazdy typu Pop czy disco): Queen jak I utwory z solowej kariery Freddiego, Aerosmith, Foreigner, LED Zeppelin, Scorpions, The Hooters, Toto, Roxette, Pink Floyd czasami Black Sabbath, Lynryd Skynryd, a z bardziej współczesnych (choc I wiele wcześniej wymienionych nadal funkcjonuje) Red Hot Chili Peppers czy z Punka The Offspring.

    Co do PS: Wiem że jest słaby, napisałem go kawał czasu temu, w dodatku na “odwal” oraz z targetem, by posłuchać (a raczej poczytać) komenty innych ludzi (tja, komercjalny jestem ^^), w sumie nie uwypukliłem w nim tego co powinienem (iż odnoszę się do tego komercyjnego nurtu obu gatunków muzycznych). A jedyne co się we mnie aktualnie kumuluje to wściekłość do sorki od chemii. :D

    No to sam też PS’nę: A teraz Ty wytłumacz mi co tak naprawdę dobrego jest w tej muzyce, tych mało znanych artystyczno inteligenckich zespołach i tym co tworzą. Jeżeli potrafisz udowodnić iż ta muzyka jest coś warta – wykaż się.
    Pozdro.

  5. Krasus powiedział/a

    Choć lepiej nie, w sumie nie ma to sensu, ponieważ nie ważne ile zaprezentujesz sensownych (w swoim mniemaniu) argumentów- mi zapewne wydadzą się bezsensowne i się z tym nie zgodzę. W końcu gusta są różne i takie tam (“O gustach się nie dyskutuje, ew. “Są gusta i guściki”) wiec ta dyskusja jest bezsensu.
    Zwłaszcza iż sam przyznaję że artykuł powyżej nie jest najwyższych lotów i teraz prawdopodobnie bym już czegoś takiego nie napisał (tzn. nadal nie lubię HH i techniawek jak i elektronicznej muzyki ale jednak wałkowanie o tym jest bezsensowne a najeżdżając tak na gatunki jak i na ludzi słuchających tego – zachowuje się jak Ci “znajomi” którzy krzywo patrzą gdy usłyszą cokolwiek o rock’u ; )
    A poza tym, jutro odcinają mi neo (przejście na Netię ^^ ) więc prawdopodobnie przez najbliższy czas nie będę w stanie ripostować, więc zakończmy to od razu.
    Człowiek inteligentny potrafi przyznać się do swojego błędu tak więc przyznaję iż artykuł ten nie wygląda tak jak powinien, nie przedstawia dość wyraźnie tego co powinien a miast tego daje różne alternatywne możliwości jego interpretacji.

    BTW: Ciekawe, że o tym tekście w ogóle zapomniałem, i dopiero Ty mi go przypomniałeś teraz pisząc komment. Hłehłe, jak chcesz mogę go nawet wywalić, bo nie przedstawia żadnej wartości dla mojego bloga. xD

    Pozdro i szacun!

  6. MCR powiedział/a

    Ja chciałem poruszyc kilka spra o ktorych byla mowa, a takze zupelnie nowych, wiec na poczatku powiem ze uwielbiam słuchac rocka, hard rocka punk rocka, niektorych odmian metalu, jak gothic czy newmetal, ale takze np heavy czy instrumental rocku, mowiac ogolnie – jestem fanem rocka i metalu. Bardzo mnie razi jak ludzie, słuchajacy innych gatunków muzycznych w szczegolnosci ” techniawcy” ktorzy wogole niemaja pojecią o (np rocku) traktuja z pogarda i uprzedzeniem ludzi takich jak ja.! Mało tego z moich obserwacji wywnioskowałem, ze ludzie słcuhajacy innych rodzajów muzyki, gdy usłyszą słowo rock, metal, odrazu kojazy im sie to z : szatanem/czarnymi mszami/długimi włosami/wydzieraniem sie/ a nawet (co usłyszałem kiedys) z odgryzaniem głów kurczakom… To jest poprostu zenada. Nie chce zeby ktos myslał, ze sie żale bo cos tam… poprostu stwierdzam fakty, zaobserwowane w swoim własnym srodowisku. Nie mieszkam na wsi, ale tez nie w jakims wielkim i znanym miescie i wiekszość ludzi których znam słucha mowiac ogolnie ;; umcyk -umcyk” (jak juz to bylo pwoedziane – techno) Nasuwa sie pytanie, czemu tak wiele osob w Polsce słucha przewaznie techno i HH ? gdy porownamy to np z takimi krajami jak USA, gdzie w telewizji az roji sie od muzyki rockowej, (hh zreszta tez) gdzie co rusz jakis nowy rockowy zespol sie pojawia (mialem nawet znajomego ze szwecji, słuchajacego hard rocka) Wiec czemu w Polsce jest inaczej? Według mnie cała wine ponosi nietylko społeczenstwo ale srodki masowego przekazu. Powiedzcie mi ile polskich rockowych/metalowych zespolow znacie? nawet nie tyle co znacie, ale czy w takiej tvp1 widzieliscie jakis koncert np Comy? ja nie (choc moze byl kiedys)albo w radiu? kiedys pamietam na jakiejsc stacji radiowej puszczali (chyba we wtorki) o 20:00 do 22:00 same utwory metalowe, a teraz? ja osobiscie nie spotkałem sie z taką audycja na dzien dzisiejszy. Jedyne co ciągle puszczaja w radiu (zgodzicie sie ze mna) to przewaznie pop i czesto jakies dj dance czaty, gdzie chyba przez 1-2 godz leci techno itp. a rock?/metal? ja osobiscie usłysze jakis kawałek, raz na pol dnia, albo raz dziennie, choc czasami przyznam ze rock juz czesciej jest puszczany (jak juz ) ale jakiegos niewiem np Disturbed, albo Ill nino, to nigdy nie słyszałem!
    Kolejna rzecz. Moherowe berety…. sam mam babcie z moherowej brygady :) a serio o co mi biega, wiec, Wiem to na pewno, że starsze osoby ktore są ”fanatykami religijnymi” czesto wpajają młodszym pokoleniom, jak postępować, co jest złe itp. dla starszego pokolenia ludzi po 1945r. widok chłopaka z długimi włosami/ ubranego w dodatku na czarno, moze nasunąc myśl ”to napewno jakis satanista, albo huligan! ( i niech nikt mi nie mowi jakich on ma tolerancyjnych dziadków, bo ok to sie nie tyczy wssytkich, ale w szczegolnosci na wsi, lub w mniejszych miastach, takie osoby są i wiezcie mi na słowo!) Wiec jak babcia mowi do wnuczka, zeby takie osoby sa blee i tak robic to blee, moj brat miał cągle zatarki z babka bo miał długie włosy a ona mowiła ze .. ( wyzej o tym pisalem) wiec, presja rodziny. Kolejna rzecz… czesto ludzie, którzy chcą być strasznie cool i w zamian za akceptacje wiekszości środowiska, robią/mowia rzeczy o których albo nie mają pojecia, ale i tak to robią, bo jak wiekszość to ja nie chce być inny… a to działa na sasadzie domina, pierwsza kostka powiedzmy jest tym guru, niewiem głowa klasy, najpopularniejsza osoba czy co tam wolicie… reszta chcąc przynalezec do tej ”grupy” lub nie chcac być z niej wydalona, poprostu lize tyłek, nie wazne co myśli, liczy sie przynaleznosc i popularnosć, za cene własnych poglądów, a co z tego ze mi sie spodobala jakas rockowa piosenka? przeciez nie mozna o tym powiedziec kumpelce ktora moze o nas zmienic zdanie… brak wlasnego rozumu, zombie. Powiedzcie ze takich ludzi nie ma? (to bede miał ubaw-jasne, bo kto sie przyzna?) Sam byłem chyba jedyną osobą w klasie słuchajacą rockai z tego powodu najmniej lubianą :) więc podsumowując: Środki masowego przekazu, kultura, rodzina/rówieśnicy to wszystko według mnie spowodowało ze jest tak a nie inaczej, polska to ciemnogrod :) i jak w średniowieczy, wszystko co było nowe,inne niz reszta – stawało sie przedmiotem ataków, na stos z nimi!!!! Tak jest teraz, nie dosłownie, ale wiele zachowań przypomnia mi ciemna średniowieczną kulture.. bóg, honor , ojczyzna…. to pierwsze to teraz zawołanie moherów, 2- niewiem, 3- ojczyzna? hmm skinheadow i rasistów ktorzy tyle mają tyle wspolnego z patryjotami co papier toaletowy z jedwabiem….(bez obrazy :) )
    Co by tu jeszcze powiedziec… a no np, pewien koleś na czacie powiedział, ze czytał gdzies, ze (podobno) amerykańscy naukowcy odkryli, że ludzie słuchajacy rocka, są bardziej wrazliwi, niz ludzie słuchający techno, nie wiem czy naprawde takie badania były przeznaczone, ale w tym coś jest, nawet moi znajomi, ktorzy słuchają techno okazują sie być skonczonymi kretynami i egoistami, natomiast mam kumpla ktory słucha hh i całkowicie inaczej mysli, niz ci ”techno-boys” (plus dla hh :) ) a ja? nie bede kłamał, zawsze starałem byc kolezenski, spokojny i inny niz reszta mojich rowieśnikow i za to płaciłem nie-popularnością :) ale co mi tam… niewazne, dalej jedziemy. Na pewnym forum, koleś napisał temat ” wchodzcie fani metalu” w srodku była mała niespodzianka, ”Metalowcy to brudasy, coś tam , etc…” oczywiscie pod nim efekt domina, kazdy ” racja, ”zajebac ich” won śmiecie” itp smutne :( i to nie jeden taki przypadek atakow na ludzi słuchajacyhc rocka/metalu. Według mnie to jest tez kolejny dowod na to jak bardzo intelektualnie roznią sie fani rocka i techno, bo ja i inni uzytkowinicy forum jakoś nie robiliśmy tematów ” wchodzcie fani techno” a mogliśmy bo mieliśmy powody…. A teraz mocna wiązanka wsparta powyższymi przykładami, dla mnie fani Techno to zgraja napalonych, nawalonych piwem, małolatów, którzy chcą być cool i robią wssytko by tak było, jak mistrz podniesie ręke to i m podniesiemy!
    (małolatów- tak mozesz byc małolatem nawet w wieku 20 lat, ) I teraz po czym poznamy fanke i fana techno…
    dziewczyna (charakterystyka) – barbie, uwielbia rozowe ciuchy, kilogramy makijazu na twarzy.. długie paznokcie (blee) kocie ruchy, pali papierochy i pije alkohol, (co do alkoholu no ok, ale dziewczyna i fajki? okropne) jej słownictwo rozni sie nieco od standardowej polszczyzny, przykłady? : cio, proshe, o boshe… jednym slowem cukierkowa gatka… co do cech charakteru, lubi być w centrum uwagi, nie jest zbyt wierna z jednym facetem, pewnie za tydzien znow na imprezie kogos pozna…
    Ok zeby nie bylo, że wzucam wszyrkie dziewczyny słuchajace techno do jednego worka, bez obrazy, to nie tyczy sie wszytkich, tylko tych mniejwiecej, ogolnie wywnioskowalem z obserwacji…
    Chłopak (charaktrystyka) – tona żelu, lubi chodzic w koszulkach i lancuszkach, sygnetach, lubi chwalic sie swoją komorką i samochodem i choć bedzie to złom np poczciwy maluszczak, on bedzie i tak sie nim chwalił, palił gume czy sie scigał z innym kolegą, jednym słowem chodzący szpan i ” co to ja nie jestem”
    Znów jeden worek bo np szpanerem moze być tez metalowiec powiecie, albo hh-powiec? to czemu na amerykańskich teledyskach hh, w porownaniu z teledyskami rockowymi roznią sie miedzy innymi, tonami szpanu wylewajacego sie z ekranu, złote łąńcuchy, najnowsze bryki, diamentowe zęby itp… w Metalu tak niema ….
    i ok tez niechce kazdego oceniac, ale to tylko ogolne spostzrezenia…

    Przekaz: według mnie tez te rodzaje muzyki odgrywają duzą role ze wzgledu na to co sobą reprezentują,
    Rock/Metal – w brew pozorom wcale nie śpiewają tam zeby zabijać (a jak juz to w przenośni:D) albo o ciemnych mocach itp. zesoły ktore słucham, przekzaują prostą nauką o życiu, codziennych trudnosciach, przeciwnościach losu, uczuciach, miłości, ogolnie działają na emocje, np Disturbed czy SOAD, gdzie zachecają do zapzrestania jakich kolwiek konfliktow, rasizmowi czy wojnom i (to nyby śpiewanie o szatanie?)

    HH polskie/USA – Jeśli chodzi o polskie hh no to ja bede mowil, o czym śpiewają to kazdy wie, zazwyczaj otym samym, ze źle w kraju i takie tam.. ale mimo wszsytko cos w tym jest, jakiś przekaz, sens. Jeśli chodz i zagraniczne HH np 50 cent, przepych, komercha, szpan, pogactwo – chyba totalne zapszeczenie polskiego hh, podoba sie to ludziom ktorzy nie znają angielskiego, ale jak by wiedzieli o czym śpiewają ich idole, pewnie by troche sie rozczarowali…

    Techno- (przekaz… hmmm…. no wlaśnie, poradzicie mi coś? bo ja niewiem.. aaaa juz ok wiem, wiec tak z tego co słyszałem/widziałem jedynym przekazem jest – baw sie! nie dbaj o innych, lej alkohol strumieniami i ciesz sie życiem (a i ruszaj tyłkiem)
    niby przekaz nie taki zły, no bo co w tym beee zeby sie bawić i cieszyć życiem? ano, jeśli całe zycie mamy takie nastawienie do świata, to wkoncu stajemu sie samolubni i wydaje nam sie ze jestesmy najwazniejsi, (tak jak moi niedoszli znajomi) bo co mi tam ciesze sie zyciem, imprezuje jest super… a pozniej jak mloda ”imprezowiczka” zachodzi w ciąze to i ciecko na śmietniku zostawi.. bo przeciez macierzynstwo? zycie jest po to by sie nim cieszyc, takie są skutki egizmu…

    OK to tyle powyzsze stwierdzenią są tylko i wyłacznie mojimi własnymi spostrzezeniami i wnioskami, myśle jednak, że przynajmniej czastke prawdy w kazdej kwestji znajdzieciei przepraszam za błędy i jakies dziwne sformułowania, ale jest juz po 4:10 nad ranem i jestem okropnie zmeczony, a bardzo chciałem skończyć moja wiadomosć ;]
    więc co moge powiedzieć.. dobranoc fani techno, hh , rocka, metalu :)
    ps. Bez obrazy naprawde, i na koniec dodam ze dla mnie kazdy człowiek jest cos wart, nawet jeśli słcuha techno, a umie sie pogodzic ze zdaniem innych i nietraktuje ludzi ktorzy mają inne zainteresowania – za śmieci.. peace!

  7. Krasus powiedział/a

    O kurde… ten komentarz mnie naprawdę zaskoczył. I to nie tylko rozmiarami (hłehłe) ale i treścią – ot mimo iż nad kilkoma jego punktami chętnie bym podyskutował, tak w większości się zgadzam i popieram…
    Szacuneczek :)

  8. Panna Emo powiedział/a

    Ja uwielbiam ROCK PUNK PUNK-ROCK METAL EMO i powiem tak nie ma się co denerwować takimi glupkami ja ma koleżanke co słucha kluboeych techno HH ale jest bardzo bardzo fajna.Ja po ostatniej akci w szkole zdałam sobie sprawe że takimi debilami co nie rozrózniają nic poza tym swoim popem HH klubówkach czy innych nie ma sensu się przejmować ani tłymaczyć im bo i tak nie zrozumieją .U mnie w budzie jest taka debilka co cagle sie pyta czym się różni pop od rocka czy metalu a moja koleżanka próbóje jej to wytłumaczyć ale z tego i tak nic nie będzie bo ona jest głupia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  9. Jataman powiedział/a

    No no ciekawe ciekawe nie powiem ;] MCR szacuneczek za wypowiedz a to o tym ” Mało tego z moich obserwacji wywnioskowałem, ze ludzie słcuhajacy innych rodzajów muzyki, gdy usłyszą słowo rock, metal, odrazu kojazy im sie to z : szatanem/czarnymi mszami/długimi włosami/wydzieraniem sie/ a nawet (co usłyszałem kiedys) z odgryzaniem głów kurczakom” ja nawet rozwine to bo jeszcze z kotami sie kojazy (hehehe) ( tylko wtajemniczeni wiedza o co chodzi ) ale ten tekst o kojazeniu jest bardzo trafiony. Sam jestem tego swiadkiem. Ja sam slucham muzyki Jamajskiej ale w polskim wykonaniu ( ktos uważac moze ze polskie wykonanie jest do kitu) wedlug mnie jest fajne. Ja nawet bylem swiadkiem, malo powiedziane to bylo skierowane do mnie. Kolo sie pyta jakiej muzy slucham ja mu mówie Ragge a on” hahahaha tego to sie slucha jak ktos się najara” nice mialem z niego jeszcze wieksza beke niz on . ale tak to bywa Takie pskiety dochodza do glosu i takie rzeczy sa

  10. blablabla powiedział/a

    no koleś, to lekko przesadziłeś pisząc te pierdoły. Nie będę raczej powtarzać tego co inni napisali- bo po co, ale też nie mogę się powstrzymać się od napisania czegokolwiek (też żeby było jasne nie czytałam tych wszystkich komentarzy). Jest takie madre powiedzenie, ze o gustach się nie dyskutuje i dobrze by było, gdybyś raczył wbic sobie to do głowy. to jest chore oceniać kogos upodobania i jeszcze nad nimi “ubolewać”. To, że cię cos denerwuje to jedna sprawa i ok, moze ale bez przesady- każdy lubi co innego, i ci którzy słuchają tego techno tak samo mogą ubolewać nad toba. A poza tym rzeczywiscie chyba musi ci się nudzić, jak już dochodzi do takiego wywnętrzania się.
    chyba każdy niech sobie słucha czego tak chce i nie powinien to być taki problem…bo nie chodzi o to, że nie mozesz mieć własnego zdania, tylko o to, że ton w którym to piszesz jest delkiatnie mówiac zastanawiajacy.

  11. Krasus powiedział/a

    Po pierwsze, nie jestem dla Ciebie żadnym kolesiem, trochę kultury poproszę. Po drugie: “o gustach się nie dyskutuje”, tak się mówi, ale prawda jest jednak trochę inna, bo jeżeli przestaniemy dyskutować o nich, konwersacje naprawdę stracą wiele. Ot właśnie konwersacje o gustach (mimo iż często bezcelowe – każdy ma swoje zdanie) są najciekawsze, najbardziej intensywne oraz angażujące. Po za tym, jak nie o gustach, to o czym? O pogodzie? A no i te powiedzenie jest równie ambitne co riposta “Są gusta i guściki”, chyba rozumiesz o co mi chodzi?
    Po trzecie, niech sobie ubolewają, czy ja komukolwiek tego zakazuje? Ba! Niech i się wypowiedzą, mają takie prawo! I ja również mam więc się wypowiedziałem (dawno, dawno temu…), a ton w jakim to pisałem był całkiem zwyczajny, spokojny, czysto rozrywkowy. :D
    A no i po czwarte – Techno nie jest muzyką do słuchania (bo co tam słuchać?), to jest podkład na imprezy, a Hip-Hop to w ogóle nie jest muzyka – więc o czym my tutaj rozmawiamy? :P
    PS: Jak żeś tą staroć odszukał? Człowieku już sam zapomniałem o tym blogu – szkoda że powiadomienia z wordpress nie zapomniały o moim mailu…

  12. blablabla powiedział/a

    no koleś przez przypadek to znalazłam, tak jakoś wyszł, ale podejrzewałam, ze moze miec tak koło 30-40 lat. Po pierwsze ja rozumiem dokładnie o co ci chodzi, tylko że bez przesady i mam nadzieję, ze ty rozumiesz o co chodzi z tym bez przesady. Możesz sobie pisać co cghcesz o tym tyle, że oskarżanie kogoś o “głupotę” , “brak słuchu”, “prymitywizm”, i ten twój”brak gustu i smaku” to moim zdaniem jest juz przegiecie. Nie no, nie rób już z siebie takiego elokwenta- bez jaj- ktos tylko dlatego, że słucha techno czy czegoś w tym stylu w twoich oczach jest juz takij skonczonym idiotą??? No dobra, spoko. Mam koleżankę, którą jak ty byś zobaczył, już nie mówiąc o usłyszeniu dzwonka w jej telefonie najprawdopodobniej zabiłbys wzrokiem i ja tak samo prawie zrobiłam, tylko że był jeden, ale taki maleńki problem- nie znałam jej. A jak juz poznałam no to odiziwo ! okazała sioę zwykła normalną i pezrmiłą dziwewczyną. Dobra, tak wiem napisałaeś to. Głupio rzeczywiście, że w ogóle tutaj piszę, bo trace czas tylko, ale jakoś mnie to wkurzyło- a ten ton- hmmm powiedziałabym bardziej “obraźliwie- wymądrzalski” niz rozrywkowy. I po ostatnie to, ze techno czy hip- hop nie jest twoim skromnym zdaniem muzyka to ja mogę zrozumieć, tylko to mi zabrzmiało jakbyś pisał tak jak jest (znaczy ogólnei jesli można powiedzieć dla wszystkich), a nie o swoich odczuciach, chociaż teoretycznie to niemożliwe, to jednak przemadrzalcy tak mają- nie wiem, czy łapiesz o co chodzi, ale to dosyc skomplikowane. Dobra, uż nie zanudzam :p Tak tylko musiałam to napisać, bo mnie to co ty piszesz wkurza, ale bez urazy. Acha i bynajmniej- ja absolutnie ani techno ani hip- hopu nie słucham :p. Lepiej zmień maila…

  13. Krasus powiedział/a

    Tekst serio jest dosyć stary bo dużo wcześniej widniał na innym blogu, potem trafił i tutaj jako wypełniacz przestrzeni. Wiem że jest troszkę przegięty, ale nigdzie w tekście nie zaznaczałem iż to co opisuję jest ogólnie przyjętym faktem (bo jakież mam prawo wypowiadać się za innych?), oczywistą oczywistością jest raczej że jest to zbiorek moich raczej subiektywnych (ot obiektywizmu tu chyba jednak brak ; ) odczuć. Co istotne, nie należny takich pierdół brać do siebie i się o nie denerwować – z takim podejściem połowa sieci może przyprawić człowieka o palpitacje serca… A no i techno to muzyka, jak najbardziej, ale niezbyt pasująca do słuchania “ot tak sobie”, a Hip-Hop to nie jest muzyka i już. :D
    No i kończąc, o ile dobrze pamiętam w tekście jest zaznaczone iż opisuję pewne grupy słuchaczy, nie ogół odbiorców (co na końcu zaznaczyłem jak sama zauważyłaś). A maila jednak nie zmienię, okazja do podyskutowania zawsze mile widziana. ;) Pozdrawiam serdecznie!

  14. blablabla powiedział/a

    nie no spoko, ja rozumiem. w sumie to tak jakoś mi odwaliło, że się przyczepiłam :P

  15. madzia1980 powiedział/a

    Nie przepadam za techno, czy hh. Wolę metal, rock, opere. Zdaję sobie jednak sprawę, że ktoś inny tez może takiej muzyki nie lubić. I co wtedy? Mamy się pozabijać? To bezsensu. A żyć w zgodzie też sie da :P

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.